Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą antykwariat spełnionych marzeń

Romans?

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia dostałam od koleżanki dwie książki. Jedna była zaległym prezentem urodzinowym, druga świątecznym. Każdy, kto mnie zna, wie, że uwielbiam czytać, a książka to dla mnie najlepszy prezent. Zabrałam się więc do czytania… i niestety trochę się rozczarowałam. [Uwaga – poniższe treści mogą zdradzać fabułę i zakończenie książek.] Najpierw przeczytałam „Zimowe marzenie” Amandy Prowse. Romans osadzony w świątecznej atmosferze. Ona – samotna matka, przeżyła trudne dzieciństwo, jej narzeczony zmarł, jadąc samochodem ze swoją kochanką, została sama, w ciąży. Później życie jej się ułożyło, znalazła pracę, a wraz z nią dach nad głową i ludzi, którzy stali się rodziną dla niej i jej syna. Na początku grudnia leci do Nowego Jorku załatwić pewną służbową sprawę i tam spotyka jego. Początek znajomości nie zapowiada się dobrze, ale za to interesująco, więc szybko przekształca się w zauroczenie i weekendowy pobyt owocuje miłością życia dla obojga. Oczywiście poja...